Książka pomysłem na prezent – część 2.

Święta już za chwilkę, już za momencik, dlatego proponujemy Wam drugi zestaw książek polecanych przez nas z tej okazji. Raz, dwa, trzy – kto nie podaruje książki na Święta, ten zły 😉

 Dla smutasów i mazgai

Hanya Yanagihara „Małe życie”

Ten komu nieobce jest współczucie, empatia, miłosierdzie oraz cała gama uczuć rozrywających z żalu serce, z pewnością pokocha historię Juda i jego przyjaciół. Uprzedzam – paczka chusteczek do wycierania łez oraz osoba do przytulenia, mogą się okazać niezbędne w trakcie czytania.

 Dla lubiących intelektualne podróże

Sandor Marai „Dziennik 1943-1948”

Katarzyna Surmiak-Domańska „Ku klux klan. Tu mieszka miłość”

Sandor Marai i jego dzienniki będą nie lada gratką dla każdego, kto ceni sobie wnikliwą analizę rzeczywistości. Pozycja tak dobra, że niemal na każdej stronie można znaleźć cytat godny zapamiętania. Osoby interesujące się historią, a także te, które z niepokojem obserwują obecną sytuację polityczną, z pewnością znajdą w niej wiele ciekawych refleksji.

Tych, którzy chcą wiedzieć co mają do powiedzenia współcześni rasiści i dlaczego czują dumę głosząc najbardziej nienawistne hasła, zachęcam do lektury „Ku klux klan. Tu mieszka miłość”. Tam naprawdę mieszka miłość. Tylko trochę inna.

Dla mięsoholików

Marta Zaraska „Mięsoholicy”

W czasach, gdy każdy ma swoją opinię na temat jedzenia mięsa, Marta Zaraska podchodzi do tematu z ciekawością i dystansem.  Jeśli znasz więc kogoś, kto mówi „Jedzenie mięsa to zbrodnia”, albo kogoś z tych drugich, uroczo mówiących „Ja to bym bez jedzenia kurczaczka nie przetrwała” ta książka jest dla Niego/Niej idealna.

Dla ludzi o mocnych nerwach

Katarzyna Boni „Ganbare. Warsztaty umierania”

Jeśli chcesz, żeby osoba obdarowana spóźniła się do pracy, bo do 3 w nocy czytała niezwykle absorbującą książkę, a potem przez kilka dni po skończonej lekturze opowiadała Ci, jak bardzo szanuje Japończyków, nie ma lepszej pozycji niż „Ganbare. Warsztaty umierania”. Bądź jednak pewien/pewna, że jest to jeden z najlepszych papierowych prezentów jakie możesz komuś podarować.

Dla tych, którzy w trakcie lektury lubią sobie pokrzyczeć „Dlaczego to wszystko tak się potoczyło?”

Chigozie Obioma „Rybacy”

Milan Kundera „Żart”

„Rybacy” to historia braci, którzy mimo ogromnej zażyłości i miłości, za podszeptem niespełna rozumu wariata, zwrócili się przeciwko sobie. Ta historia to dowód na to, że rozrywka nie musi być pusta.

Z kolei, myśląc o książkach Milana Kundery wpadam momentalnie w nastrój patosu i krzyczę: „Ludzie! Kupujcie Kunderę! Czytajcie Kunderę! Dajcie jego książkę komuś na prezent! Warto!” Ach, jakże ubogie byłoby me życie, gdyby nie Milan Kundera.

Dla optymistów

Beata Pawlikowska „Blondynka w Paragwaju”

Wszystkim tym, którzy mają zamiar narzekać na to, że Pani Beata tak dużo książek wydaje, od razu mówię – Nie przeczytaliście żadnej jej książki? No to bądźcie cicho!

Pani Beata jest super! Zabiera czytelnika w najdalsze zakątki świata – i tego zewnętrznego i tego wewnętrznego. Mówi co myśli. Myśli, co sama na sobie sprawdziła. Ta książka to petarda pozytywnej energii.

Dż.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *